klubkangura.com.pl

Blog tematyczny o rodzicach, dzieciach i wychowaniu

Parenting

Kiedy nakładka na sedes, a kiedy nocnik?

Kiedy nakładka na sedes, a kiedy nocnik?

Podczas, gdy niektórzy rodzice nie wyobrażają sobie podróżowania z nocnikiem, inni zaciekle tkwią w przekonaniu, że o wiele przydatniejszym akcesorium jest nakładka na sedes. Jak to jest naprawdę? Kto z nich ma rację?

Nocnik – kiedy okazuje się bardziej pomocy?

W jakich sytuacjach nocnik swoimi walorami przewyższa nakładkę na sedes? Oczywiście wtedy, gdy w domu są małe dzieci (i nierzadko wspólnie doskonalą naukę odpieluchowania) oraz tam, gdzie mieszkanie zajmuje większa ilość domowników. I w związku z tym faktem, toaleta jest często zajęta. Nocnik może okazać się praktyczny u smyków, które coraz lepiej radzą sobie z samodzielnym załatwianiem potrzeb fizjologicznych. Nie potrzebują bowiem niczyjej pomocy, aby na nim usiąść i zrobić, co trzeba – bez konieczności zgłaszania tego rodzicom.

Nakładka na sedes – dlaczego warto ją kupić?

Tego rodzaju akcesorium okaże się strzałem w dziesiątkę dla dzieci, które naśladując dorosłych pragną podobnie załatwiać swoje potrzeby. Jednak u różnych smyków, różnie może wyglądać sytuacja. Niektóre odczuwają lęk przed odgłosem spłukiwanej wody (z nocnika wystarczyło jedynie wylać), braku podparcia dla nóg czy konieczności wyższego siadania. Czy oznacza to, że nakładka na sedes jest zbędnym gadżetem na drodze dziecięcego odpieluchowania? Oczywiście, że nie! Jest potrzebna, ale jak twierdzą pediatrzy i specjaliści, o wiele lepiej sprawdzi się u starszych smyków niż niemowląt. Nie warto z niej rezygnować, zwłaszcza że jej używanie jest szalenie wygodne. Po pierwsze, zapewnia mniej sprzątania (w przeciwieństwie do nocników, których zawartość nie tylko należy opróżnić, ale również umyć). Po drugie, gwarantuje nieskomplikowany transport. Większość dostępnych w sprzedaży nakładek na sedes jest małych, przez co nie zajmują dużo miejsca. Po trzecie, są równie kolorowe i przyjemne wizualnie, co nocniki, dzięki czemu nie trzeba obawiać się, że będzie od nich wiało nudą i monotonią.

Jak to jest z używaniem nakładki na sedes? Czy potrzebna jest pomoc rodziców?

Wątpliwości wielu osób budzi kwestia użytkowania nakładki. O ile nocnik malec wyciągnie sam i bez większego zaangażowania ze strony dorosłych będzie umiał z niego skorzystać, o tyle z nakładką może być już mały problem. Rodzi się bowiem potrzeba wejścia na sedes, ułożenia jej, a potem zejścia, co w opinii wielu rodziców wymusza ich obecność i pomoc. Jednak i na to jest rada. Te ograniczenia skutecznie eliminuje specjalna podstawka lub podnóżek, dzięki czemu samodzielna nauka korzystania z toalety zacznie przybierać inne kolory.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.