Przewinięte i nakarmione dziecko wkładamy do chusty i… zaczyna płakać. Jednak w większości przypadków wcale nie oznacza to, że nie lubi chusty.

Powodów może być kilka:

*

Nowa sytuacja.

Dzieci różnie reagują na zmiany. Niektóre z nich z radością akceptują każdą nowość podsuniętą im przez rodziców, inne wymagają chwili na oswojenie się z nieznaną sytuacją. Mówi się, że chusta „naśladuje” łono matki. Tak, ale mowa jest o ułożeniu, otuleniu i delikatnym bujaniu, a nie o samym momencie wkładania do chusty.

Daj dziecku czas. Kiedy wiążesz chustę wykonuj spokojnie, delikatne ruchy. Bujaj się, a nawet śpiewaj. Jeśli dziecko protestuje – przerwij na chwilę i pospaceruj podtrzymując je rękami a za chwilę dokończ wiązanie chusty. Jeśli nadal protestuje – wyjmij je z chusty i spróbuj ponowne w innym momencie. Możesz też zrobić dziecku hamaczek z chusty i bujać je w nim, pozwalając, aby oswoiło się z nową rzeczą. Kiedy już zawiążesz chustę – wyjdź z domu – na spacer albo na balkon/taras – czasem zmiana otoczenia i ruch działa uspokajająco.

Nie lubię się ubierać.

Zdarza się tak, że dziecko protestuje podczas samego procesu zakładania chusty, aby uspokoić się jak za dotknięciem magicznej różdżki tuż po zawiązaniu ostatniego węzła. Być może podobnie reaguje na wkładanie bluzeczki czy czapeczki? Wiele dzieci nie lubi ubierania, zwłaszcza w pierwszych miesiącach życia, być może takie jest Twoje dziecko.

Wybierz taki sposób noszenia, które umiesz zawiązać dość szybko, żeby skrócić dziecku czas ubierania. Możesz tez sprawdzić czy dziecko woli być owijanie materiałem (wiązanie typu kangurek czy kieszonka) czy wkładane do gotowego wiązania (podwójny iks). Tak jak przy zakładaniu ubranek zawsze staraj się manewrować materiałem a nie dzieckiem.

Zdenerwowanie, niepewność.

Dziecko jest barometrem reagującym na nasz nastrój. Jeśli będziemy zestresowani czy niepewni – na pewno to wyczuje i może się zdenerwować. Noszenie w chuście to nie sprawdzian zręczności – jeśli kilka pierwszych wiązań nie będzie idealnych to nic takiego. Z czasem na pewno dojdziesz do wprawy.

Zbyt wiele ubrań.

Pamiętaj, że chusta jest jakby dodatkową warstwą ubrania dla dziecka, więc czasem łącz jest po prostu sygnałem „jest mi za gorąco”. Do chusty wkładaj dziecko w ubraniach przewiewnych i niekrępujących ruchów (uważaj zwłaszcza na śpioszki, w chuście dziecko ma „podkulone” nóżki, więc zbyt ciasne będą krępować mu stópki. Unikaj też guzików i suwaków zarówno u siebie jak i u dziecka.

Chcę więcej widzieć.

Czasem dzieci denerwują się kiedy maja niepełne pole widzenia albo po prostu pragną poznawać świat z innej perspektywy. Spróbuj wtedy zmienić wiązanie lub pozycję. (O wyborze wiązania możesz przeczytać tutaj: Jak i w czym nosić).

*

A co jeśli zdarzy nam się protest w terenie?

Sytuacja kiedy dziecko rozpłacze się podczas spaceru, ściągając na Was wzrok wszystkich przechodniów w zasięgu jego głosu na pewno jest stresująca. Ale postaraj się zapomnieć o widzach – dzieci płaczą, kiedy chcą nam coś zakomunikować i zdarza się im to zarówno jak leżą w wózku, łóżeczku, chuście czy foteliku samochodowym. Skup się na swoim dziecku i jego potrzebach:

– Zobacz czy nie jest mu za gorąco lub za zimno i „napraw’ sytuację.

– Być może dziecko po prostu trzeba przewinąć – możesz to zrobić nawet na ławce w parku (jeśli jest ciepło) czy centrum handlowym, (jeśli jest zima) używając chusty jako kocyka.

– Jeśli dziecko jest głodne nakarm je. W awaryjnej sytuacji możesz to zrobić nie wyjmując dziecka z chusty, lepiej jednak usiąść.

– Sprawdź czy podczas wiązana jakaś zbyt mocno naciągnięta krawędź nie zaczęła uwierać malucha. Czasem, kiedy podczas dociągania naciągamy jedynie krawędzie chusty zamiast łapać i dociągać sporą garść materiału, taka napięta krawędź może drażnić dziecko.

– Skontroluj ułożenie nóżek. Jeśli materiał nie dochodzi do dołków podkolanowych dziecka może uciskać jego uda i powodować dyskomfort.